Kategorie:

MASECZKOWY FANATYKU!

Czy wiesz, że najlepsze dostępne dowody naukowe wskazują na MINIMALNĄ SKUTECZNOŚĆ noszenia masek odzieżowych w kontroli źródła zakażenia? [1] I to pod wieloma warunkami! Między innymi maska musi być często zmieniana, prana, mieć odpowiednią ilość warstw i dokładnie przylegać do konturów twarzy…

Czy wiesz, że jedyne dostępne randomizowane badanie kliniczne dotyczące masek odzieżowych wykazało, że ryzyko choroby grypopodobnej było 3 razy większe wśród personelu medycznego noszącego maski odzieżowe w porównaniu do grupy kontrolnej? [2] Tak, dobrze czytasz: MASKA ODZIEŻOWA MOGŁA ZWIĘKSZYĆ RYZYKO INFEKCJI!

Ba, nawet są badania, które jednoznacznie wskazują, że zarówno maski chirurgiczne, jak i odzieżowe NIE FILTRUJĄ SKUTECZNIE SARS COV-2, jak te opublikowane w Annals of Internal Medicine![3] [edit: słusznie zwrócono mi uwagę, że publikacja została wycofana przez autorów. W związku z tym, wskazuję na badanie [2], w którym oceniono zdolność filtracji cząstek aerozolu przez maskę odzieżową jako „ekstremalnie słabą” – ok 3%].

A teraz weź pod uwagę, że WIĘKSZOŚĆ społeczeństwa nie pierze lub nie wymienia swoich masek przez kilka dni (a nawet tygodni) oraz nie dba o jej prawidłowe dopasowanie do konturów twarzy lub nosi na brodzie/odsłania nos. I w tym momencie ta „minimalna skuteczność” SPADA WŁAŚCIWIE DO ZERA.

Udowodnij mi, że osoby chodzące przez kilka dni w tej samej niewypranej lub niezdezynfekowanej, wyjętej z kieszeni i niedopasowanej masce nie stanowią WIĘKSZEGO ZAGROŻENIA niż zdrowa (bezobjawowa) osoba bez maski. Skoro wirus potrafi przetrwać na masce nawet tydzień [4], to osoba oddychająca przez ten zanieczyszczony materiał rozsiewa wirusa i inne patogeny w miejscach publicznych. No tak, czy nie?

Wytłumacz mi, dlaczego prawie wszyscy eksperci tak bagatelizują kwestie BEZPIECZEŃSTWA noszenia masek? Skoro badania wykazały, że nawet personel medyczny cierpi na bóle głowy i raportuje mniejszą wydajność w pracy w wyniku noszenia masek [5,6]? Pokaż mi dane naukowe, które jednoznacznie wskażą, że maski i przyłbice są bezpieczne dla osób z chorobami serca, płuc czy alergią, w tym dla osób starszych.

Powiedz mi jakie jest ryzyko zakażenia się w przelotnym kontakcie w przestrzeni publicznej, skoro organy odpowiedzialne za zdrowie publiczne definiują znaczną ekspozycję na COVID-19 jako kontakt twarzą w twarz z osobą objawową, która utrzymuje się przez co najmniej kilka minut (a niektórzy twierdzą, że dłużej niż 10 minut lub nawet 30 minut)?[7]

Czy wiesz, że Norweski Instytut Zdrowia Publicznego podał, że nawet przy optymistycznych założeniach aż 200 000 osób musi utrudniać sobie oddychanie nosząc maskę, żeby zapobiec JEDNEJ nowej infekcji tygodniowo![8]

Wyjaśnij mi dlaczego na początku pandemii Minister Zdrowia, Główny Inspektor Sanitarny i medialni eksperci uważali, że noszenie masek przez osoby zdrowe jest bezsensowne [9,10,11], a teraz zmienili zdanie? Może właśnie wtedy mówili zgodnie z wynikami badań naukowych, a teraz wykorzystują maski do celów politycznych i tresury społeczeństwa?

Dlaczego z takim przekonaniem wierzysz, że osoby nie przestrzegające obowiązku noszenia masek w przestrzeni publicznej przyczyniają się do wzrostu zakażeń, skoro statystyki wskazują na BRAK KORELACJI między powszechnym obowiązkiem noszenia masek a liczbą hospitalizacji? [11]

A jeśli ostatni wzrost liczby zachorowań i zgonów rzekomo z powodu COVID-19 wynika ze zwiększenia liczby wykonywanych testów? Z 5 na 6 października dzienna liczba wykonanych testów wzrosła z 24 036 do 44 056![12] Testy PCR na SARS-CoV-2 mogą dawać nawet 16,7% fałszywie dodatnich wyników [13], a wiec nic dziwnego, że liczba „zdiagnozowanych” przypadków wzrosła. Ponadto, o tej porze roku naturalnie wzrasta liczba osób objawowych chorujących na zapalenie płuc i infekcje dróg oddechowych.

Tymczasem wielu uczciwych inaczej ekspertów będzie grozić pięścią na ekranie w kierunku antymaseczkowców, a Ty Fanatyku Maseczkowy kiwasz z uznaniem głową. A jeśli rok temu o tej samej porze liczba osób podłączonych do respiratora była taka sama?

Czy wiesz, że wiele źródeł naukowych wskazuje na śmiertelność nowego koronawirusa na poziomie grypy [14,15,16]?

Czy zdajesz sobie sprawę, jak łatwo manipulować wskaźnikami śmiertelności, aby wyszły wyższe niż w rzeczywistości?

No ale przecież wszyscy eksperci trąbią w telewizji, że trzeba nosić maski i krytykują antymaseczkowców! – odezwą się głosy. Zwróć uwagę, że w TVP, Polsat i TVN pojawiają się praktycznie cały czas te same twarze, często są to opłacani przez stacje konsultanci. NIE MA w mediach debaty naukowej między ekspertami o różnych poglądach, królują wyłącznie poprawne politycznie marionetki. Zastanów się, dlaczego media głównego nurtu nie dopuszczają do głosu profesora Ryszarda Rutkowskiego, dr Pawła Basiukiewicza czy dr Zbigniewa Martyki i wielu innych, którzy krytycznie wypowiadających się na temat aktualnej strategii walki z COVID-19.

Nadszedł kres zaufania do medialnych ekspertów i głównych mediów.

Jak będziesz się czuł, Drogi Fanatyku Maseczkowy, gdy później okaże się, że zasłanianie ust i nosa w przestrzeni publicznej przez osoby bezobjawowe przyniosło więcej szkód niż pożytku? Gdy kary, mandaty i hejt wylewający się na osoby nienoszące maseczek okażą się zupełnie bezpodstawne?

Jakich argumentów trzeba użyć, żeby zasiać w Tobie ziarno wątpliwości?

Tak trudno Ci uwierzyć, że jesteś okłamywany i manipulowany? Czy może jesteś zbyt dumny, żeby się do tego przyznać? W dużym stopniu to właśnie od Ciebie zależy, kiedy to szaleństwo się skończy.

I kto tu jest szurem i foliarzem?

PIŚMIENNICTWO

1. Sharma, Suresh K., Mayank Mishra, and Shiv K. Mudgal. „Efficacy of cloth face mask in prevention of novel coronavirus infection transmission: A systematic review and meta-analysis.” Journal of Education and Health Promotion 9 (2020).2. MacIntyre, C. Raina, et al. „A cluster randomised trial of cloth masks compared with medical masks in healthcare workers.” BMJ open 5.4 (2015): e006577.3. Bae, Seongman, et al. „Effectiveness of surgical and cotton masks in blocking SARS–CoV-2: a controlled comparison in 4 patients.” Annals of Internal Medicine (2020).4. https://www.wp.pl/…5. Ong JJY et al. Headaches associated with personal protective equipment- A cross sectional study among frontline healthcare workers during COVID-19. Headache 2020;60(5):864-8776. Ramirez-Moreno, Jose M., et al. „Mask-associated de novo headache in healthcare workers during the Covid-19 pandemic.” medRxiv (2020).7. Klompas, Michael, et al. „Universal masking in hospitals in the Covid-19 era.” New England Journal of Medicine 382.21 (2020): e63. 8. https://www.fhi.no/…/should-individuals-in-the…9. https://www.mp.pl/…/48691,jak-czesto-nalezy-zmieniac…10. https://www.medonet.pl/…/jak-sie-chronic,dlaczego…11. https://rationalground.com/mask-charts/12. https://epidemia-koronawirus.pl/testy-w-polsce-koronawirus/13. Cohen, Andrew N., and Bruce Kessel. „False positives in reverse transcription PCR testing for SARS-CoV-2.” medRxiv (2020).14. https://www.msn.com/…/koronawirus-r-c3…/ar-BBZsikM15. https://www.cgdev.org/…/predicted-covid-19-fatality…16. https://www.cdc.gov/…/2019…/hcp/planning-scenarios.html

7 myśli w temacie “MASECZKOWY FANATYKU!

  1. Bardzo nieładny i manipulujący wpis, który nie przystoi osobie z tytułem naukowych w dziedzinach medycznych.
    1. Doktor twierdzi, że skuteczność noszenia maseczek jest minimalna. Linkowana przez Pana Doktora praca mówi, że skuteczność jest minimalna względem maseczek chirurgicznych, ale autorzy sami piszą, że mimo wszystko warto je nosić.
    2. Doktor twierdzi, że istnieje tylko jedna meta-analiza na temat maseczek. Meta-analiz na temat skuteczności maseczek jest więcej, np tu: https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32497510/ wykazano istotną skuteczność powszechnego noszenia masek.
    3. Maseczki odzieżowe zwiększają ryzyko zakażenia, ale nie napisał Pan dr względem czego zwiększają? Względem noszenia maseczek chirurgicznych! Innymi słowy są mniej skuteczne, niż maseczki chirurgiczne. W badaniu nie było grupy kontrolnej, która nie nosiła masek wcale. „Control arm” to była grupa postępująca standardowo, czyli też nosząca maseczki chirurgiczne w wielu sytuacjach.
    4. Maseczki te w powszechnym użyciu nie mają filtrować wirusa w 100%, chirurgiczne robią to naprawdę nieźle (~40%), a zwykłe materiałowe są faktycznie kiepskie, ale to nie oznacza, że należy porzucić noszenie maseczek w ogóle! (pw.)
    5. Najlepiej maskę jest wymieniać/prać często, ale nawet brudna maska jest lepsza, niż żadna. Spróbujcie zdmuchnąć świeczkę w masce, najpierw brudnej, a potem czystej. Jest jakaś różnica? No nie. Mając maskę na twarzy generujemy mniej aerozolu. I o to chodzi.
    6. Doktor twierdzi, że maseczki bardzo szkodzą zdrowiu, bo powodują ból głowy. Poważnie ból głowy to problem kiedy tysiące ludzi walczy o życie na OIT? Linkowane prace dotyczą pracowników, którzy noszą PPE, a to nie jest zwykła maska założona na 15 minut w sklepie! To jest kilka godzin w szczelnym kombinezonie! Jak może Pan porównywać to do noszenia masek i jeszcze wyciągać na tej podstawie wnioski, że maski szkodzą? Koszmarne rozumowanie. Druga praca to nierecenzowany preprint na podstawie ankiety online. No naprawdę kiepskie źródło danych i osoba z doktoratem powinna to wiedzieć.
    7. Na początku pandemii nie było zaleceń powszechnego noszenia maseczek bo nie było maseczek i nie było ogromu dowodów, że warto je nosić! Pracuję w szpitalu na oddziale zakaźnym. W marcu zapasy środków ochrony były naprawdę małe. Musieliśmy bardzo racjonalnie z nich korzystać. Pamiętacie szał na kupowanie masek i jak one podrożały? Nawet szpitale nie mogły nic kupić!
    8. Raportu z Norwegii nie można przekładać na cały świat. Gęstość zaludnienia jest tam 8x niższa niż w Polsce, poza tym w raporcie piszą o tym, że kalkulacji dokonano w oparciu o to, że 20% zakażonych jest bezobjawowa. Wg obecnej wiedzy odsetek wynosi nawet 80%.
    9. Z zalinkowanych wykresów nic nie wynika. Rozumiem, że doktor chce tam zobaczyć brak zależności między zakrywaniem twarzy a liczbą hospitalizacji/zakażeń (bo tak ładnie wykresy idą do góry), ale to nie jest takie proste. Żeby można było wyciągnąć takie wnioski trzeba byłoby spojrzeć na Ro(t), czyli współczynnik reprodukcji zmienny w czasie i po uwzględnieniu innych zmiennych zakłócających spróbować jakoś wyłuskać dane o skuteczności maseczek. Te wykresy to zwykła tania manipulacja. Warto sięgać do wiarygodnych źródeł: https://www.nature.com/articles/d41586-020-02801-8
    10. Dodatnich pacjentów przeważnie testujemy drugi raz, jeśli objawy nie pasują, dlatego mówienie o fałszywie dodatnich wynikach jest nie w porządku, jeśli nie mówi się jednocześnie o wynikach fałszywie ujemnych! U dzieci fałszywy brak detekcji wirusa to wg niektórych połowa lub więcej. Oczywiście, że wraz ze zwiększeniem testowania liczba przypadków rośnie. Ale w Polsce nie testujemy tak wcale dużo! Widać to chociażby po odsetku zgonów i przypadków ciężkich w całej liczbie dodatnich wyników! W Polsce stosunek zgony/liczba przypadków jest większy (1.1% z ostatnich 5 dni), niż w innych krajach Europy (np. w UK 0.5%).
    Czy śmiertelność na poziomie grypy to niski poziom? Śmiała koncepcja! Wirus grypy jest jednym z bardziej niebezpiecznych wirusów oddechowych, a mamy przeciwko niemu skuteczną broń – leki przeciwwirusowe i szczepienia. W przypadku SARS-CoV-2 nie mamy ani jednego, ani drugiego. W linkowanych źródłach artykuł [14] jest ze stycznia (haha), a [15] i [16] mówi o czym innym.
    11. Dr Rutkowski (alergolog) i dr Basiukiewicz (kardiolog) to NIE SĄ specjaliści zajmujący się chorobami zakaźnymi. Gdyby pisali na tematy leżące w ich kompetencjach, to ok. Natomiast tak nie jest. Oni próbują odkryć prawdę, a tak naprawdę się ośmieszają. Mam nadzieję, że w alergologii i kardiologii nie próbują gwiazdorzyć i postępują zgodnie z wiedzą medyczną, bo jeśli nie, to współczuję ich pacjentom. Dr Martyka ma specjalizację z chorób zakaźnych, ale nie napisał nawet jednej pracy naukowej na ten temat, nie widziałem go na żadnej zagranicznej konferencji zakaźników, nie wiem na jakiej podstawie wypowiada się przeciwko wszystkim innym ekspertom w tej dziedzinie.
    Podsumowując, Pan Doktor powinien się wstydzić tak kiepskiego i manipulującego wpisu.

    1. 1. Po pierwsze, we wnioskach autorzy badań bardzo często łagodzą konkluzje, stosując zabieg jak powyżej, w szczególności że badania włączone do metaanalizy są ogólnie niskiej jakości (nierandomizowane). To jest sposób na uniknięcie krytyki recenzenta i innych czytelników. Sam wielokrotnie stosowałem w swoich publikacjach.
      Po drugie, we wniosku sugeruje się, że MOGĄ być stosowane PRZEJŚCIOWO w przestrzeniach ZATŁOCZONYCH. A teraz proszę to zestawić z restrykcjami obowiązującymi w naszym kraju.
      Po trzecie, nie można tego wniosku interpretować w oderwaniu od informacji w części dotyczącej wyników „The efficacy of cloth face masks filtration varies and depends on the type of material used, number of layers, and degree of moisture in mask and fitting of mask on face.” Teraz proszę zweryfikować jakiego typu materiał, liczba warstw, stopień zawilgocenia i dopasowanie maski były zastosowane w badaniach włączonych do tej metaanalizy, a jak to wygląda w warunkach panujących w naszym kraju – RWD (real world data). Subiektywny wniosek autorów opierał się na wynikach (efficacy – termin dotyczący warunków eksperymentalnych) włączonych badań, a nie RWD. „Meta-analiz na temat skuteczności maseczek jest więcej, np tu: https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32497510/
      wykazano istotną skuteczność powszechnego noszenia masek.” – Znam wiele takich metaanaliz. Dostępne przeglądy systematyczne opierają się na wynikach badań, które odnoszą się głównie do skuteczności w zakresie transmisji wirusa, a zdecydowanie bardziej wiarygodna byłyby zgony czy liczba hospitalizacji. Ponadto, większość badań dotyczy różnych rodzajów masek, pomijają kwestie bezpieczeństwa i compliance, a także innych zmiennych występujących w ramach powszechnego noszenia maseczek ODZIEŻOWYCH w przestrzeni publicznej (real world data). Dlatego w moim artykule zacytowałem tylko metaanalizę przedstawiającą syntezę badań nad maskami ODZIEŻOWYMI, bo takie są używane przez większość społeczeństwa. Dlaczego naukowcy tak śmiało proponują jakiekolwiek maseczki w przestrzeni publicznej? Często we wnioskach pojawia się stwierdzenie „lepsze to niż nic” albo „na wszelki wypadek” – to nie jest EBM. Niestety, naukowcy w swoich subiektywnych wnioskach też dają się ponieść pewnej poprawności i postępują zachowawczo.
      3. Polecam jednak uważniejszą analizę tej publikacji. Autorzy publikacji nie wykluczyli, że wzrost ryzyka w grupie masek odzieżowych mógł być spowodowany szkodliwością masek odzieżowych „Either possibility, or a combination of both effects, could explain our results.”
      Co prawda tylko dwie osoby w ogóle nie nosiły masek w grupie kontrolnej, ale to odnosiło się do osób, które przez CAŁY CZAS nie nosiły masek na swojej zmianie. Proszę zwrócić uwagę jak są opisane grupy badane:
      (1) medical masks AT ALL TIMES on their work shift; (2) cloth masks AT ALL TIMES on shift or (3) control arm (standard practice, which MAY OR MAY NOT INCLUDE MASK USE). Standard practice was used as control because the IRB deemed it unethical to ask participants to not wear a mask.
      Rozumiem, że w grupach badanych osoby nosiły CAŁY CZAS maski, a w grupie kontrolnej było przyzwolenie na zdejmowanie masek w trakcie zmiany. Ze względu na aspekty etyczne autorzy badania nie mogli nakazać pracownikom nienoszenia maseczek. W związku z tym, grupę kontrolną należy interpretować jako istotnie większy udział czasu, w którym pracownicy chodzili bez masek w porównaniu z grupami badanymi (mogli je zdejmować i na pewno z tego korzystali, tak jak w praktyce ma to miejsce). Tylko dwóch pracowników chodziło PRZEZ CAŁY CZAS bez masek. Proszę zwrócić uwagę, że gdyby chodziło o dwie osoby bez masek w grupie kontrolnej to autorzy z pewnością WYKLUCZYLIBY możliwość interpretacji, że wzrost ryzyka w grupie masek odzieżowych mógł być spowodowany szkodliwością masek odzieżowych.
      Ponadto, autorzy tego badania w dyskusji przedstawili jednak inne przekonywujące argumenty za potencjalną szkodliwością i brakiem skuteczności masek odzieżowych:
      The physical properties of a cloth mask, reuse, the frequency and effectiveness of cleaning, and increased moisture retention, MAY POTENTIALLY INCREASE THE INFECTION RISK FOR HCWS. The virus may survive on the surface of the facemasks,29 and modelling studies have quantified the contamination levels of masks.30 Self-contamination through repeated use and improper doffing is possible. For example, a contaminated cloth mask may transfer pathogen from the mask to the bare hands of the wearer. WE ALSO SHOWED THAT FILTRATION WAS EXTREMELY POOR (almost 0%) for the cloth masks. OBSERVATIONS DURING SARS SUGGESTED DOUBLE-MASKING AND OTHER PRACTICES INCREASED THE RISK OF INFECTION BECAUSE OF MOISTURE, LIQUID DIFFUSION AND PATHOGEN RETENTION.31 These effects may be associated with cloth masks.
      4. Nie rozumiem, dlaczego wszyscy mają klapki na oczach. Skupieni tylko na FILTRACJI, która i tak jest kiepska dla masek odzieżowych. A gdzie dowody na to, że maski odzieżowe w przestrzeni publicznej redukują liczbę zgonów i hospitalizacji (nie tylko z powodu COVID, ale ogółem również). Przy minimalnej skuteczność masek odzieżowych, inne aspekty takie jak bezpieczeństwo zyskują na znaczeniu! W szczególności jeśli pojawiają się takie kwiatki jak wyniki i dyskusja z badania randomizowanego [2] czy badanie CDC, które odnosi się do noszenia masek w przestrzeni publicznej w kontekście real world data (RWD): https://www.cdc.gov/mmwr/volumes/69/wr/mm6936a5.htm?s=09, w którym wykazano, że wśród hospitalizowanych objawowych dorosłych poddanych opiece ambulatoryjnej w okresie 14 dni przed wystąpieniem pierwszych objawów aż 70,6% pacjentów nosiło maskę odzieżową lub inną, 14,4% nosiło często, 7,2% – rzadko, a 3,9% – nigdy i rzadko (podobne wyniki uzyskano również dla kontroli, tj. objawowych SARS-CoV-negatywnych). Chociaż jest to tylko ankieta z całym spektrum ograniczeń (np. osoby mogły intencjonalnie nie przyznać się do nienoszenia maski), to ta różnica jest miażdżąca i poddaje w wątpliwość sens noszenia masek w przestrzeni publicznej. Pokazuje również jak RWD może rozmijać się z warunkami eksperymentalnymi. NIE MOŻNA PRZEJŚĆ OBOK TEGO OBOJĘTNIE! Trzeba to zbadać zanim zaleci się milionom obywateli pod groźbą kar i infamii.
      5. Czy ten infantylny eksperyment dowodzi ile osób dzięki temu uniknęło hospitalizacji lub zgonu? Na co dzień zdecydowana większość ludzi w społeczeństwie jest bezobjawowa, nie kaszle, nie kicha, ba nawet nie rozmawia ze sobą! Przez większość czasu w przestrzeni publicznej ludzie mijają się nie odzywając do siebie. Według autorów publikacji „Universal masking in hospitals in the Covid-19 era” opublikowanym w prestiżowym czasopiśmie NEJM, szansa na złapanie COVID-19 z przelotnej interakcji w przestrzeni publicznej jest minimalna. A jeśli maseczka była używana przez wiele dni/tygodni i na powierzchni jest wirus SARS-CoV-2, to czy wtedy oddychanie i kasłanie w maseczce przypadkiem nie zwiększa transmisji wirusa? I w związku z powyższym, ile ludzi musi utrudniać sobie oddychanie (w tym osoby z astmą oskrzelową POChP, chorobą wieńcową), narazić się na niedotlenienie, ból głowy i ryzyko samozanieczyszczenia patogenami, żeby zapobiec jednej hospitalizacji/zgonu z powodu COVID-19? No ile? Nikt tego w Polsce nie wie i prawdopodobnie wiedzieć nie będzie.
      6. roszę zwrócić uwagę, że obowiązek noszenia masek odzieżowych nakłada się na miliony osób, w tym osób starszych, które mają trudności z oddychaniem i choroby przewlekłe. Proszę mi przedstawić wiarygodne naukowe dane, że maska odzieżowa niezmieniana i noszona przez wiele dni w deszczu, upale, brudnym sklepie czy autobusie nie wpłynie na zwiększenie ryzyka infekcji lub poważnych problemów wynikających z niedotlenienia (które obniża odporność). I znów Pana kieruje do publikacji CDC: https://www.cdc.gov/mmwr/volumes/69/wr/mm6936a5.htm?s=09
      Po drugiej stronie mamy wirusa. Co raz więcej danych wskazuje, że śmiertelność jest na poziomie grypy. Również co raz więcej danych wskazuje, że raportowanie zgonów i przypadków rzekomo z powodu COVID-19 jest naciągane. A co jeśli wykonałoby się równolegle testy na grypę czy inne koronawirusy i wyszłyby również pozytywne? To zabił SARS-CoV-2 czy inny patogen? Ile osób było podłączonych w październiku do repsiratorów a ile jest teraz? Czy zobaczymy za kilka miesięcy wzrost liczby ARDS w skali całego kraju porównując lata poprzednie? „kiedy tysiące ludzi walczy o życie na OIT” ile walczy o życie teraz a ile walczyło rok temu o tej samej porze?
      7. Przyjmuje Pan linię obrony nieudolnego wytłumaczenia się wielu ekspertów i polityków ze zmiany zdania.
      Na początku pandemii Fauci, CDC oraz amerykański chirurg i dyrektor CDC Redfield, wszyscy powiedzieli, że maski są nieskuteczne i nie chronią użytkownika ani innych członków społeczeństwa przed SARS-CoV-2. Okłamał opinię publiczną i kongres w sprawie masek, twierdząc, że próbowali chronić dostawy masek dla pracowników służby zdrowia.
      Na początku pandemii Fauci i inni faktycznie powiedzieli prawdę o tym, że lata badań naukowych w przeważającej większości podważały noszenie masek jako środka prewencji przez zakażeniem.
      Mniej więcej miesiąc później, z powodów, które wydają się mieć więcej wspólnego z lobbowaniem przez nieznane grupy interesu, wszyscy zaczęli się wycofywać i twierdzić, że to, co powiedzieli wcześniej, jest w rzeczywistości kłamstwem, ale kłamali, ponieważ próbowali chronić dostawę środków ochrony indywidualnej dla pracowników służby zdrowia.
      Podważyli tym samym czterdziestoletni okres wielu metaanaliz i systematycznych przeglądów, kontrolowanych badań, w których poddano w wątpliwość skuteczność masek.
      Pojawił się COVID i jak za dotknięciem magicznej różdżki autorzy w swoich wnioskach subiektywnie rekomendują noszenie masek w przestrzeni publicznej „na wszelki wypadek”, „bo nie ma nic lepszego”. Proszę wybaczyć sformułowanie, ale śmierdzi tu poprawnością polityczną na kilometr.
      Zachęcam do lektury badań i przeglądów systematycznych o zgoła przeciwnych wnioskach (opisane w artykule http://proremedium.pl/2020/10/19/maski-opadly-demaskowanie-maseczkowej-manipulacji/). Proponuje Pan to wszystko bezkrytycznie wyrzucić do śmieci i przyjąć wnioski autorów z niektórych metaanaliz z okresu pandemii COVID-19 gdzie presja i poprawność polityczna jest nieporównywalnie większa?
      8. To jaka według Pana jest akceptowalna wartość tego wskaźnika? Ile maksymalnie osób musi sobie utrudnić oddychanie (w tym seniorzy i osoby z poważnymi chorobami przewlekłymi), żeby ogólna korzyść z uniknięcia jednej infekcji przewyższała ryzyko? 10, 100, 1000 czy 100 000? W moim odczuciu nawet wartość 100 daje pewne wyobrażenie o poświęceniu społecznym dla zapobieżenia jednej infekcji (a infekcja to w większości przypadków umiarkowane objawy, a w nielicznych przypadkach zgon). Warto odnotować, że to oszacowanie było przy optymistycznych założeniach w zakresie skuteczności masek (RR=40%)
      9. Artykuł w Nature w kontekście śmiertelności odnosi się do tej publikacji, która notabene jest preprintem, co do których ma Pan słuszne z resztą zastrzeżenia, jako że nie są peer-reviewd: https://www.medrxiv.org/con…/10.1101/2020.05.22.20109231v5
      Jakie Kraje były w grupie „no mask or after 60 days”? „Only 3 countries in Europe appear to have had government recommendations for the public to wear masks within 31 days of the onset of their outbreak: Slovakia, Czechia, and Bosnia and Herzegovina” „Based on surveys, Canada, Finland, France, Germany, and Malawi were not considered mask-wearing countries at any time during the exposure period” Czyżby w tej grupie było większość krajów europejskich i najwyżej rozwiniętych z najwyższą medianą wieku i najwyższym odsetkiem seniorów w społeczeństwie? Wzrost widoczny na Figure 1 mógł nie wynikać z późnego wprowadzenia lub braku masek, ale właśnie dlatego że ludzie starsi umierali na infekcje, stres i niewydolność służby zdrowia z powodu lockdownu i kwarantanny.
      Jakie w grupie masks by 16-30 days” i „Masks by 15 days”? Głównie kraje niskorozwinięte, azjatyckie, afrykańskie z relatywnie młodym społeczeństwem które „rozcieńczyły” niewielką ilość krajów wysokorozwinietych? „Internet search data are consistent with interest in masks developing much earlier in the course of the pandemic in Asia than elsewhere.108,109 Mask wear was widespread in some low-mortality countries even before, or in the absence of, a formal government recommendation.” W części z tych krajów maski były już noszone przed wybuchem pandemii przez znaczny odsetek populacji.
      Jakie były inne czynniki zakłócające w badanych grupach?
      Zwracam również uwagę na wydaje się nieistotną statystycznie różnice między „Masks by 15 days” i „Masks by 16-30 dni” (figure 1), zakładając skuteczność masek powinna być tu wyraźna różnica – to może świadczyć o czynnikach zakłócających związanych ze specyfiką włączonych krajów.
      Zastanawiająca jest również niewielka róznica w pierwszych 50 dniach trwania infekcji między grupami (Figure 1), a później wysoki skok – nie można oprzeć się wrażeniu, że tutaj nie tylko chodzi o brak maseczki.
      Zarówno [11] jak i cytowany preprint to dane, w których występuje ogromna liczba czynników zakłócających (dystans, lockdown), które mogą prowadzić do błędnej interpretacji. Taka jest jednak specyfika badań obserwacyjnych, potrzebujemy danych wyższej jakości. No i jest to wciąż preprint, który nie podlegał jeszcze peer-review.
      Metodologia tego badania ma wiele słabych punktów, ale z pewnością warto na nie zwrócić uwagę i czekać na recenzje. To uwagi na szybko, badanie jest obszerne a ja niestety mam ograniczone zasoby czasowe.
      Do innych wniosków doszli autorzy tej publikacji (chociaż dotyczyło to zbioru interwencji niefarmakologicznych, w tym lockdown i maski): https://www.nber.org/papers/w27719.pdf
      10. Proszę poważnie zainteresować się jakością i metodyką diagnostyki nowego koronawirusa za pomocą rt-PCR, a to jest kluczowe w kontekście wszystkich dostępnych oszacowań zaraźliwości i śmiertelności. Rozumiem, że dla Pana dane z [15] i [16] i wskaźnik IFR są bez znaczenia? Czy to Pan wspomniał gdzieś, że może być nawet 80% bezobjawowych infekcji?
      Proszę dokładnie przeanalizować jak liczona jest śmiertelność dla grypy a jak dla SARS-CoV-2 z uwzględnieniem liczby bezobjawowych, wykonanych testów, metodyki diagnostycznej i warunków, w których dokonano oszacowania
      Proszę podać wiarygodne dane, że testy stosowane w Polsce są zwalidownane oraz, że próbki RNA są prawidłowo oczyszczane a test nie jest wrażliwy na zanieczyszczenia, które przy masowej diagnostyce i często niedoświadczonym personelu są na porządku dziennym. Testy rt-PCR to temat tak obszerny, że warto poświęcić temu oddzielny wątek. Na razie zapraszam do lektury: https://www.cebm.net/…/infectious-positive-pcr-test…/ który opiera się na przeglądzie badań naukowych „These studies provided limited data of variable quality that PCR results per se ARE UNLIKELY TO PREDICT VIRAL CULTURE FROM HUMAN SAMPLES. Insufficient attention may have been paid HOW PCR RESULTS RELATE TO DISEASE. The relation with infectiousness is unclear and more data are needed on this. If this is not understood, PCR results may lead to restrictions for large groups of people who do not present an infection risk.” Związek wyników PCR z chorobą i zakaźnością jest NIEJASNY. Od tego należy wyjść w dyskusji na temat rt-PCR. A więc dlaczego praktycznie cały świat uważa testy PCR jako złoty standard w diagnostyce COVID-19? Dane na temat odsetka fałszywie pozytywnych czy fałszywie ujemnych wyników będą się różnić w zależności od badania. Proszę porównać konsekwencje społeczno-ekonomiczno-medyczne fałszywie ujemnych wyników z fałszywie dodatnimi. W pierwszym przypadku straty są minimalne, bo większość społeczeństwa przechodzi chorobę bezobjawowo lub z umiarkowanymi objawami i będzie roznosić wirusa tak jak to ma miejsce na co dzień, w drugim zaś mamy niepotrzebne kwarantanny, w tym paraliż ochrony zdrowia (kwarantanna dla personelu medycznego).
      Chciałbym jednak zwrócić uwagę, że stosowane w Polsce testy mogą być zbyt dokładne (czy specyfikacje testów są podane do publiczne wiadomości?), a wtedy mamy paradoks związany z twierdzeniem Bayesa, czyli im więcej testów tym większy udział fałszywie dodatnich w testach pozytywnych. Przyznał to również prof. Szumowski: „Jak byśmy mieli populację trzydziestomilionową przetestowaną, zgubilibyśmy prawdziwie dodatnie wyniki w ogromnej rzeszy fałszywie dodatnich”: https://konkret24.tvn24.pl/…/wynik-testu-falszywie…
      I wiadomość właściwie z ostatniej chwili:
      „- Te testy są do niczego, lepiej rzucić monetą, bo i tak trzeba po nich wykonywać miarodajny test PCR (test genetyczny – red.) – podsumowuje dyrektor jednego ze szpitali.” https://tvn24.pl/…/koronawirus-w-polsce-koreanskie…
      Nie bagatelizuję grypy, ale grypa nie spowodowała paraliżu służby zdrowia i kryzysu ekonomicznego. Ile osób straciło i straci życie z powodu utrudnionego dostępu do opieki medycznej, w tym diagnostyki i leczenie onkologicznego? Ile osób straci pracę i popadnie w depresję. Czy nie ma Pan poczucia, że lek staje się gorszy od lekarstwa? Czy to nie poszło za daleko? Na początku pandemii było to zrozumiałe, teraz w moim odczuciu staje się szaleństwem, w szczególności przy tak licznych wątpliwościach co do raportowania zgonów, testów rt-PCR i wielu innych. Czy diagnozują Państwo pacjentów w kierunku innych koronawirusów czy grypy? Chociaż wyrywkowo…zastanawiam się jak epidemia COVID-19 wpłynie na liczbę przypadków grypy w Polsce w porównaniu do lat ubiegłych.
      Warto na przykład zapoznać się z wynikami badania Roussel, Yanis, et al. „SARS-CoV-2: fear versus data.” International journal of antimicrobial agents (2020): 105947: zgodnie z którym “The mortality rate for SARS-CoV-2 IS NOT SIGNIFICANTLY DIFFERENT FROM THAT FOR COMMON CORONAVIRUSES IDENTIFIED AT THE STUDY HOSPITAL in France” Ciekawe jakie wyniki otrzymano by w Polsce?
      11.Czy na prawdę nie zależy Panu na solidnej debacie naukowe z udziałem niezależnych ekspertów? Myślę, że dobrze Pani wie, że wielu prominentnych ekspertów zajmujących wysokie stanowiska w towarzystwach naukowych i instytucja zdrowia publicznego są bardzo poprawni politycznie, nie chcą ryzykować utraty stanowisk.
      Wynagradzani za poprawność polityczną liderzy opinii wytyczają jedynie słuszną linię argumentacji – ktokolwiek ją podważy naraża się na poważne konsekwencje. Duma i pycha nie pozwala się wycofać z pierwotnych opinii. W imię poprawności politycznej lepiej iść w zaparte i twierdzić, że „król jest pięknie odziany, a tak naprawdę chodzi nagi”.
      „Podsumowując, powinien Pan się wstydzić tak kiepskiego i manipulującego wpisu.” – Czy nadal Pan uważa, że mam powody do wstydu? Czy może wpis był jednak w dobrej wierze. Zaskakujące jak bezkrytycznie ufa Pan WHO czy CDC, które wielokrotnie były oskarżane o afery korupcyjne, a także poprawnym politycznie ekspertom, którzy zbyt często zmieniają swoje zdanie.

  2. Norweski instytut podawał te dane przy 20 zakażeniach dziennie. Sam w konkluzji zaproponował ponowne przemyślenie tematu przy wzroście zachorowań. Bawi mnie, że jak rok temu nosiłem maseczkę antysmogową to było fajnie, wręcz dobrze, że ją nosiłem, a ona sama nie sprawiała mi żadnych trudności. Natomiast teraz ta sama maseczka jest wyrazem mojej ulegliwości i tresury. Mogę podesłać badania, które potwierdzają skuteczność maseczek w ograniczeniu przenoszenia zarazków, ale po co, skoro zaraz znajdzie się artykuł wyjęty z kontekstu, jak ten z Norweskiego Instytutu, którym autor „obali” zalecenia naukowców.

    1. Tobie nie ogranicza oddychania, a mi juz tak, dlatego znalazlam wiele badan na ktore powoluje sie pan doktor. Skutecznosc masek przeciw ili to najwyzej 6 proc. 2 osoby z mojego otoczenia sa zagrzybione i 2 niezaleznych lekarzy powiedzialo im, ze to skitek wdychania wlasnych wyziewow. Nie wiem skad sie bierze u ciebie ten pomysl z wyrywaniem z kontekstu skoro praktycznie 0 skutecznosc masek jest zawarta we wnioskach danego badania. Fauci, gut i inni zmienili zdanie w ciagu 3 miesiecy. Tu gut podajze z marca https://m.youtube.com/watch?v=Wko0HP2HdTQ, a tu kilka badan WHO NO EVIDENCE OF FACE MASKS EFFICACY

      „Currently, there is not enough evidence for or against the use of masks (medical or other) in healthy individuals in the wider community.” Who.
      https://www.who.int/emergencies/diseases/novel-coronavirus-2019/question-and-answers-hub/q-a-detail/q-a-coronaviruses, Based on randomized trial data, rewiev of 979 titles and abstract.. and 1443 from Embase and Medline wearing a face mask may very slightly reduce the odds of primary infectionwearing a facemask may very slightly reduce the odds of developing ILI/respiratory symptoms, by around 6%

      https://www.medrxiv.org/content/10.1101/2020.04.01.20049528v1, CDC Review since 1946 of masks and influenza (May 2020)evidence from 14 randomized controlled trials… Masks, surgical or cloth do not work…Our systematic review found no significant effect of face masks on transmission of laboratory-confirmed influenza.”
      This study was supported by the World Health Organization. https://wwwnc.cdc.gov/eid/article/26/5/19-0994_article

    2. Bawi Cię,bo nie masz godności.To jest sedno ulegania kłamstwo i manipulacji,brak
      godności,mentalność niewolnicza,koniunkturalizm.
      Zwykle w parze z wymienionymi cechami osobowości idzie słaby intelekt.Sam nick
      jest żenujący.Człowieku,odróżnij zachowania dobrowolne,od zachowań narzuconych,
      obwarowanych restrykcjami.Dla mnie to możesz mieć garnek na głowie,który w
      Twoim mniemaniu ochroni Cię przed promieniowaniem kosmicznym.

  3. Badania znalazlam niezaleznie od publikacji tutaj wiele tygodni temu, poniewaz trudno mi bylo uwierzyc, ze wszystko jest cacy, skoro ludzie z otoczenia tez przyznaja, ze brakuje im oddechu, a 80 proc z nich predzej czy pozniej konczy z maska pod nosem

Pozostaw odpowiedź Vlodek. Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *